Te sympatyczne buciki wykonane zostały z dbaniem o każdy szczegół, kolorystyka jest naprawdę bajeczna i radosna, a co najważniejsze skórka, z której uszyto obuwie jest naprawdę ekologiczna... gdyż w w produkcji nie użyto chromu (jest to jeden z ciężkich metali, który wykorzystuje się w procesie zmiękczania i barwienią skóry). Zamiast używac więc chrom, Daisy Roots stosuje naturalne, roslinne substancje, które są bezpieczniejsze i zdrowsze dla delikatnych stóp dziecka. Każda para bucików została też sprawdzona wykrywaczem metalu, aby upewnić się, że nie skóra nie zawiera żadnych subsancji metali cięźkich, które mogą być szkodliwe dla zrowia dziecka.
Buciki tej firmy otrzymały pozytywną opinię od The Child Growth Fundation z Londynu. .
Zalety miękkich, skórzanych bucików...
stopy małęgo dziecka są bardzo miekkie, plastyczne, dlatego sztywne, usztywniane buciki w ogóle nie nadają się dla niechodzącego jeszcze dziecka, ani dla malucha, który stawia swoje pierwsze kroczki;
efekt 'chodzenia na bosaka', w takich bucikach dziecko ma pełną swobodę ruchów, małe paluszki nie są skrępowane, miękkie stopy mogą poruszać się bez ograniczeń;
chodzenie na bosaka jest świetnym treningiem mięsni stóp, sprzyja prawidłowemu rozwojowi stóp dziecka;
są idealnym rozwiązaniem dla raczkującego dziecka, w przeciwieństwie do skarpetek 'antypoślizgowych', gdzie podeszwa pokryta jest guma, naturalna skóra miękkich bucików jest oddychająca, małe stopki nie będą więc się pocić;
buciki mają wszytą gumkę, która jest na tyle elastyczna, że nie będzie uciskać stopy malucha, ale dzięki niej taki bucik nie będzie spadał z nóżki dziecka;
dzięki swojej miękkości buciki Daisy Roots będą rosły razem z twoim dzieckiem. Zalecane jest kupienie takiego rozmiaru, aby stopa dziecka miała mniej więcej 1-1,5 cm luzu. Małe dzieci często podwijają palce u nóżek, dlatego brytyjscy ortopedzi i specjaliści od bucików dla dzieci sugerują, aby zostawić właśnie tyle wolnego miejsca pomiedzy paluszkami dziecka a krawędzią bucika;
buciki Daisy Roots maja też miękką, zamszową podeszwę. U mnie w domu nie ma wykładzin, podłogi są albo pokryte naturalnym kamieniem, albo parkietem. Mój synek Orlando nigdy nie nosił 'normalnych' usztywnianych kapci. Na ostatniej wizycie u lekarza, pani doktor sprawdziła prawidłową postawę i stopy mojego dziecka, pochwaliła nas, że pozwalamy małemu chodzic boso po domu (Orlando zimą boso nie biega, nosi własnie takie miękkie kapcie, kapcie takie zakłada też do przedszkola), dzięki czemu synek nie ma płaskostopia :) Podeszwę bucików Daisy Roots można po jakimś czasie przetrzeć lekko papierem ściernym, dzięki czemu będzie miała właściwości antypoślizgowe.